środa, 17 września 2014

Warzywa, warzywa...

To był pracowity dzień! Pokłułam sobie palce, ale mam sporo zapasów do spiżarki :-)

Jako pierwszy prezentuję zestaw na barszcz ukraiński: buraki, główka kapusty, seler, marchewki, pietruszka, por, fasola i ziemniaki. To jedna z moich ulubionych zup. Więc jeśli te warzywa trafią do spiżarki, to nie na długo...






Ale marchwi mam zapas większy. Jeszcze zielona nać, a korzenie w tak soczystym kolorze!




Dyni też przybywa — jak już pisałam, dopiero odkrywam ich rozmaitość i paletę barw.




Zawsze szykuję sporo przetworów z cukinii. Ale najmniejsze zapewne skończą na patelni, nich no tylko zorganizuję czosnek!


Pomidory z ogrodu smakują nadzwyczajnie! A właśnie teraz są najdojrzalsze. No i pogoda sprzyja. Spróbuję zatrzymać ich na zimę jak najwięcej — te ze zdjęcia powinny być trwałe.


Ogórki z najpóźniejszego w tym roku siewu...


 I smakują jak ogórki!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz