czwartek, 17 marca 2016

Koniec zimy! Pobudka!

Krzyczę tak na siebie, wiosna przecież!
Zimę przespałam, śniąc o ciepłych krajach.

Oto kilka moich zimowych snów.

Przyśniło mi się stado słoni:





Gdzieś z boku przemknęła antylopa:



Wielkie uszy wystawił fenek:



W wielkiej rzece taplał się hipopotam, zresztą niejeden::




Ten największy nawet uciął sobie pogawędkę z nosorożcem:



W snach lew może się zaprzyjaźnić z tygrysem, dlaczego nie?





Natomiast hiena okazała się zamknięta w sobie i nietowarzyska:



A żyrafa patrzy na to wszystko z góry:



I jeszcze kangur z kieszenią na telefon :)






Który najbardziej Wam się podoba?
Może ktoś chciałby mieć taki szalik?
A może podsuniecie mi jeszcze jakiś pomysł?